Odkąd koalicja KRPW/JUP przejęła władzę wiele się w kraju pozmieniało. Pierwsze co zapowiadano od wyborów to ograniczenie liczby komisariatów. I faktycznie ograniczono, konkretnie do trzech: Wosjskowości, Spraw Wewnętrznych i Dyplomacji. To, że ograniczono liczbę “stołków” to dobrze, ale dlaczego pozostawiono komisariat, który NIC nie robi? Mam tu na myśli Komisariat Spraw Wewnętrznych. Żaden kolejny komisarz nic konstruktywnego tam nie zrobił. Po co w takim razie utrzymywać fikcję? Drugim zbędnym komisariatem był Komisariat Religijny, którym zawsze kierował Budzimir, ale ten komisariat na szczęście zlikwidowano. Nie rozumiem czemu pozbyto się komisariatu ds Kultury (który nomen omen kiedyś piastował obecny premier). Wszyscy psioczyli na rządy ASPR-u, a to nowa koalicja usunęła kulturę z ZSKHiW.
Co odrzucił Parlament?
Parlament też ruszył z kopyta. Zaczął od przegłosowania starych (zdaniem Archibokassy głupich i zbędnych) ustaw mojego autorstwa. Parlament jednogłośnie (bo jakby inaczej) odrzucił ustawę antyszpiegowską. Tym samym szpiegostwo zalegalizował. Za to potrzebna była, krajowi niezbędna ustawa o przyłączeniu kolejnej Strefy Okupacyjnej. Jakby potęgę mikronacji mierzyło się w kilometrach kwadratowych. Jest to oczywistą bzdurą, ale kto bogatemu zabroni latem na sankach jeździć? Trwa debata nad przegłosowaniem ustawy o wywiadzie wojskowym. Ustawa napisana przez byłego premiera. Zdaniem Archibokassy jest ona napisana “profesjonalnie”. A ja myślałem, że jedyne “profesjonalne” ustawy pisze tylko król i jego “kółko wzajemnej adoracji”.
Co nas czeka?
Nie chodzi mi tu o przewidywanie przyszłości, ale to, czym zajmie się Parlament. Na biurku Archibokassy leży jeszcze kilka (ważnych) ustaw. A konkretnie? Spójrzmy, 2 stycznia br napisałem ustawę o dniach wolnych, którą już w fazie akceptacji zablokował Archibokassa. Dlaczego? Oddajmy głos jemu samemu: “DOŚĆ. Mam już szczerze po dziurki w nosie zawalania biura ustawami pisanymi pod korzyść jednostek, mających na celu ograniczyć ZSKHiW. Mam dość Twojego chorego schematu ”coś mi się nie podoba”(WSZYSTKO CHOLERA, a pisz sobie w tej propagandowej ”gazecie”, że klnę, bo to prawda. Nie będę udawał miłego i przyjaźnie nastawionego jak czepiasz się wszystkiego. Zwykłe emocje przelane na piksele.)- ”zrzędzę, nie odpowiadam na posty zrzędzenia dotyczące i wale lipną ustawę mającą zmusić innych do moich racji. Niemożliwe! Nie mamy większości? Co to za demokracja jak większość prawo stanowi?” Człowieku! Ogarnij się kurwa! Współpracuj, nie narzucaj. Moja reakcja, jakże agresywna jest jedynym co możesz osiągnąć takimi działaniami. To nie Węgry, nie jesteś Orbanem, by sobie opozycję delegalizować, nie masz większości. Po prostu rozsadzamy ZSKHiW od środka tymi kłótniami. Nieobiektywną gazetą przedstawiasz nas tak, że robisz z nas pośmiewisko. Gdyby nie było wolności prasy, wolności ogółem to byśmy zakazali takiej działalności, a tak nie jest. Bądź inny po prostu, przestań się awanturować, pracuj dla przyszłości, nie dla siebie. Bądź Towarzyszem, nie wrogiem. Kłótnie tego typu tylko nam szkodzą. Jeśli za to co zrobię dostanę od Ciebie wotum nieufności uznam to za odmowę. Tym razem nie pozostawiono mi wyboru. Odrzucone!” Konkludując to moja wina, że Archibokassa przeklina- dziwne. Moja ustawa była zbędna, tak? To dziwne, ale dwa dni później król napisał niemal identyczną ustawę, ale jej Archibokassa jakoś nie skrytykował. Kolejna (potrzebna) ustawa autorstwa króla, to udzielenie pełnomocnictw w sprawie negocjacji z Winktown. To są potrzebne i profesjonalne ustawy. Tego kraj najbardziej potrzebuje: kupna kawałka jałowej ziemi i paktu z Winktown. Które jeśli wierzyć Planecie samo nie wiele robi. Dwowód- Puls Winktown zniknął z Planety, a Vinkamine ma ostatni wpis datowany na 28listopada. Faktycznie aktywne państwo!
Post Scriptum
Wniosek nasuwa się oczywisty- jak dotąd koalicja nie wiele zwojowała. A przyszłość nie jawi się w różowych kolorach. Ale co poradzić JUP i KPRW to “prawdziwi” Weerlandczycy. Niech sami decydują, co i jak będzie działo się w ZSKHiW. Jako Aralczyk mogę się temu tylko przyglądać, i opisywać.